Jak inwestuję 5 minut dziennie w machinę samodoskonalenia?
Plus redukuję poczucie zbyt szybko upływających dni.
Konsekwentne, małe kroki budują większy postęp niż rzadkie, wielkie zrywy.
Jest to lekcja, którą wyciągnąłem z podsumowania mojego ostatniego 12-tygodniowego roku. Pierwsze tygodnie to jazda na motywacji, wszystko dopięte na ostatni guzik, taktyki realizowane ze 100% skutecznością. Następne tygodnie trochę słabiej, ale nadal porządny poziom. Natomiast idąc jeszcze dalej, gdzie uczucie motywacji spada i trzeba zderzyć się z realiami dnia codziennego, do gry powinna wejść dyscyplina. Gdy jej brak, cały plan trafia szlag :)
Żeby zwiększyć poziom swojej dyscypliny, skupiłem się na dwóch nawykach, które chcę odbudować lub zbudować na nowo. Takich, które są meta-nawykami, swoją obecnością będą pozytywnie wpływały na całą resztę nawyków i zachowań.
W poprzednim wydaniu opisałem pierwszy nawyk, czyli planowanie dnia metodą 5 zwycięstw dziennie. Dzisiaj opiszę drugi nawyk, czyli podsumowanie dnia.
Podsumowanie Dnia
Właśnie minął 14. tydzień w tym roku.
Szybko, prawda?
Często mam poczucie, że dni uciekają mi bezpowrotnie i czas przecieka przez palce. Dochodzi do tego, że jak zastanowię się, ile mam lat, to myślę „Jasny gwint, aż tyle?!”.
Chyba że jest to kwestia wczesnej amnezji 😅
Natomiast jest jak jest. To jak będzie, zależy ode mnie. Dlatego wróciłem do podstaw i postawiłem na odbudowanie nawyku podsumowywania dnia. Dla budowania dyscypliny, dla samodoskonalenia, ale też dla zredukowania poczucia zbyt szybko mijających dni.
Założenia są proste:
Ma być szybko
Ma być prosto
Ma być efekt kuli śnieżnej
Wdrożenie
Tak, jak przy metodzie 5 zwycięstw dziennie, tak do prowadzenia podsumowań również wybrałem aplikację Notion.
Codziennie tworzę nową notatkę, jako nowy dzień, a w niej aktywuje się automatycznie szablon podsumowania dnia.
Szablon opiera się na 7 punktach.
Ocena nastroju/samopoczucia (od 0 do 5)
Ocena energii
Najważniejsze wydarzenie dnia
Sukces dnia
Wyzwanie
Wniosek
Wdzięczność
Zapisanie każdego z punktów zajmuje mi kilka minut. Czasami mam ochotę rozpisać się, a czasami nie. Nie mam ciśnienia, aby wypełniać każdy punkt na siłę. Szablon ma pomóc zacząć, uniknąć uczucia pustej kartki, ale nie ma być powodem do przytłoczenia.
Co to daje?
Nie mam obecnie przestrzeni na to, aby analizować dane dotyczące mojej aktywności, snu, czy regeneracji z np. Apple Watch. To byłoby zbyt duże utrudnienie na początku budowania nawyku. Dlatego korzystam z prostej oceny mojego nastroju oraz energii. W skali tygodnia/miesiąca mogę sprawdzić, jak czułem się mniej więcej.
Zastanawiam się nad dodaniem jeszcze prostej oceny dnia w skali od -2 do 2. Po czasie mógłbym sprawdzić mój poziom codziennego zadowolenia.
Wydarzenie dnia to element, który lubię najbardziej. To jest moje małe lekarstwo na upływający czas. Zapisując codziennie jedną, ciekawą rzecz, która się wydarzyła, daje sobie znak, że ten dzień miał jakieś znaczenie i nie był bezwartościowy.
Sukces. Warto szukać pozytywnych elementów dnia, które doładują dopaminą. Osobiście zbyt rzadko myślę “Zrobiłem to!”, a zbyt często myślę “Dobra, zrobiłem to, ale mogłem to zrobić jeszcze lepiej”.
Wyzwanie. Nie skupiam się na porażkach, a bardziej na tym, żeby zidentyfikować, jakie pojawiły się wyzwania, którym nie dałem rady i doprowadziłem do danej porażki. Tutaj pojawiają się rzeczy, które potem zamieniają się w cenne lekcje.
Wnioski. Jeżeli pojawią się jakieś ciekawe przemyślenia, to zapisuje je właśnie tutaj.
Wdzięczność. To jest ciekawy element. Dodałem go, aby zredukować jeszcze bardziej uczucie negatywnego nastawienia do dnia. Nawet jeżeli ocena nastroju i energii będzie na 0, gdy zapisane wydarzenie nie będzie motywujące, gdy nie zapisze żadnego sukcesu, a sekcja z wyzwaniami zajmie pół strony, to i tak na sam koniec poszukam czegoś pozytywnego, za co mogę być wdzięczny.
Analiza
Nie analizuje tych wpisów codziennie. Robię to raz na tydzień lub miesiąc i wykorzystuję do tego sztuczną inteligencję. Mając spójny szablon, o wiele łatwiej jest wyciągnąć ciekawe wnioski.
Sztuczna inteligencja bardzo dobrze wyciąga nasze wzorce działania, schematy myślenia, wąskie gardła, a gdy poprosimy, to dostarczy spersonalizowane rozwiązania.
Natomiast nadal robię sporo rzeczy ręcznie i sprawia mi to dużo przyjemności.
Raz w tygodniu robię przegląd tygodnia. Przeglądam wtedy wszystkie wpisy i wyciągam z nich:
wydarzenie tygodnia
sukces tygodnia
wyzwanie tygodnia
wniosek tygodnia
Gdy przychodzi podsumowanie miesiąca, mam przejrzysty obraz, co wydarzyło się w ciągu ostatnich 30 dni. To kolejny element na redukcje poczucia przepływania czasu przez palce.
Widząc listę takich kilkunastu lub kilkudziesięciu punktów, ciężko nadal mieć wrażenie, że „miesiąc minął, a nic się nie wydarzyło”. Sporo się wydarzyło, a jeżeli nie to, co powinno, to przynajmniej możemy mieć tego świadomość i podjąć lepsze działania w następnym miesiącu.
Eksperyment dla Ciebie
Jak widzisz, podsumowanie dnia, tak jak planowanie dnia metodą 5 zwycięstw, to nawyki, które nie wymagają znaczących zmian, czy wysiłku, a im dłużej je wykonujesz, tym większe zbierasz benefity.
Eksperyment dla Ciebie: Zastanów się, czy nie opłaciłoby Ci się wdrożyć prostego procesu podsumowania dnia. W jakimkolwiek wariancie. Jeżeli tak, to spróbuj przynajmniej przez najbliższy tydzień.
📔 Dziennik
W tej sekcji będę dzielił się z Tobą informacjami z mojego świata.
Pracuję nad ukierunkowanym, zdyscyplinowanym działaniem. Jednym z głównych rozpraszaczy są treści, które konsumuje. Dlatego lekko zoptymalizowałem swoją dietę informacyjną.
Cel jest prosty. Zmniejszyć konsumowanie, zwiększyć tworzenie.
Pytanie
Chciałbym nagrać dla Ciebie mini-szkolenie z jednego tematu.
Konkretne, wypchane wartością.
Pomóż mi wybrać.
Kliknij ankietę i wybierz, co byłoby dla Ciebie najlepsze.
Dzięki!
Tymczasem, to tyle na dziś.
Efektywności i do następnego!
Adrian.


