5 brutalnych prawd o upływającym czasie
Które otworzą Ci oczy na to, co istotne.
Na ponad 90 przeczytanych książek tylko siedem z nich otrzymało ode mnie maksymalną ocenę pięciu gwiazdek. W ostatnim tygodniu do szczęśliwej siódemki ósemki dołączyła kolejna perełka: „5 Types of Wealth” od Sahila Bloom.
Motyw przewodni jest taki, że większość z nas goni za pieniędzmi, a to ostatnie bogactwo, na którym powinniśmy się skupiać.
Pierwszym zaprezentowanym bogactwem jest czas.
I na ten temat jest dzisiejsze wydanie.
Pokaże Ci pięć wykresów oraz pięć idących z nich lekcji, które dają do myślenia pod kątem naszej codzienności i w którym kierunku ona zmierza.
Skończoność czasu
Z punktu widzenia filozofii czas jest nieskończony. Okiem fizyka czas rozpoczął się podczas wielkiego wybuchu i tak samo może się skończyć. Natomiast z perspektywy zwykłego człowieka, czas jest zdecydowanie skończony.
Zaczyna się narodzinami i kończy śmiercią.
Świadomość skończoności czasu oznacza zrozumienie i docenienie jego nietrwałej natury. Nie chodzi o to, żeby wpaść z tego powodu w depresję. Chodzi o wykorzystanie tej świadomości do pobudzenia własnego działania. Na skierowanie swojej uwagi na to, co istotne i ignorowanie całej reszty. Jeżeli nie zrobisz tego teraz, zaczniesz to robić wtedy, gdy go nie będziesz już miał.
Podsumowuje to świetnie poniższy cytat:
No matter how many times you do something,
there will come a day when you do it for the last time.
— Sam Harris
Stąd przechodzimy do 5 wykresów, które zobrazują Ci kwestię czasu w inny niż do tej pory sposób. Każdy z nich pochodzi z książki, którą możesz znaleźć pod tym linkiem.
Najwięcej czasu z rodziną spędzasz wtedy, gdy masz na to zazwyczaj najbardziej wywalone. Wchodząc w dorosłość i wyprowadzając się, Twój czas dla rodziców, czy rodzeństwa jest bardzo ograniczony — zarówno poprzez Twój czas, jak i czas pozostały rodzinie.
Główna lekcja brzmi:
Czas spędzany z rodziną jest ograniczony, dlatego korzystaj z niego i ciesz się nim, kiedy tylko możesz.
Czas spędzany z dziećmi jest najdłuższy do czasu, gdy są małe i młode. Im dalej, tym jest go dla Ciebie mniej. Jeżeli przegapisz moment, gdy będziesz dla dziecka całym światem, to on już nie wróci.
Główna lekcja brzmi:
Czas spędzany z dziećmi jest krótki i cenny, dlatego bądź wtedy obecny.
Czas spędzany ze znajomymi jest największy w czasach szkolnych. Gdy tylko rozpoczynasz pracę i wchodzisz w dorosłe życie, spada mocno w dół.
Główna lekcja brzmi:
Czas spędzany ze znajomymi jest ograniczony, dlatego nadaj priorytet tylko tym prawdziwym przyjaźniom.
Zakładając idealny scenariusz, czas spędzany z Twoją drugą połówką trwa aż do śmierci. Ta jedna osoba jest z Tobą najdłużej ze wszystkich i ma wpływ na całe Twoje życie.
Główna lekcja brzmi:
Po pierwsze wybierz mądrze, a po drugie nigdy nie osiadaj na laurach i staraj się rozwijać swój związek.
Czas spędzany w pracy rozpoczyna się zaraz po szkole i trwa aż do emerytury. Trochę tego jest i często będziesz w niej spędzał więcej czasu niż z najbliższymi.
Główna lekcja brzmi:
Jeżeli już spędzać czas w pracy, to w takiej i z takimi ludźmi, którzy dodają Ci energii. Jeżeli masz możliwość, wybierz taką pracę jakiej pragniesz i pracuj z ludźmi, z którymi chcesz pracować.
Czas spędzany w samotności wzrasta wraz z wiekiem. Początkowo odrzucasz uczucie nudy i samotności, ale prędzej czy później musisz się jej nauczyć i ją docenić.
Główna lekcja brzmi:
Jesteś sam ze sobą od początku do końca. Polub siebie i polub czas we własnym towarzystwie.
Nie wiem, jakie było Twoje odczucie, ale ja czułem dyskomfort patrząc pierwszy raz na te wykresy i czytając ich opisy. Dyskomfort tego, czego nie za bardzo chcę przyjąć do świadomości i wolę unikać.
Ale im częściej na nie patrze (a jestem na etapie robienia notatek, więc dość często 😊), to zaczynam dostrzegać ich pozytywną siłę przekazu. Ostatecznie to my sami decydujemy jak spędzamy czas, gdzie i z kim. Natomiast świadomość jego upływania, połączona z tymi wizualizacjami, pomaga dokonać bardziej świadomego i mam nadzieje, lepszego wyboru.
Tymczasem zostawiam Cię z własną refleksją
i życzę Ci efektywnego, pełnego jakościowego czasu tygodnia.
Adrian.










No działa to wszystko na wyobraźnię. Słyszałem kiedyś o kalendarzu nazwijmy to „postępu życia”. Dużo formatowym plakacie do zawieszenia w widocznym miejscu w domu lub pracy który składa się z małych krateczek które symbolizują tygodnie upływajace do 0 do 100lat. Zakładając że ktoś tyle dożyje. Były też opcje na mniej lat z tego co pamiętam. Tydzień w skali 100lat wydaje się niczym, jednak cały fun polega na tym że z upływem każdego tygodnia zakreślasz taką krateczkę. I tak tydzień za tygodniem kratek ubywa. Trochę taki efekt jakby się grę instalowało, tylko bez happy endu😀niezły motywator do działania i doceniania jednak jeszcze się nie odważyłem😂
zbliżam się do cenienia, w pełni i w radości - czasu samotności :)